"Wreszcie zaczęłam wierzyć w coś, co nazywam fizyką poszukiwania. To siła natury, którą rządzą prawa tak realne, jak prawo grawitacji. Zasada fizyki poszukiwania brzmi tak: Jeśli jesteś wystarczająco dzielny, żeby zostawić za sobą wszystko i wyruszyć na wyszukiwanie prawdy zewnętrznej i wewnętrznej, jeśli wszystko, co napotkasz na swej drodze potraktujesz jak odpowiedzi i wszystkich napotkanych ludzi jako nauczycieli, jeśli jesteś w stanie wybaczyć sobie kilka gorzkich błędów, wtedy prawda nie będzie przed Tobą zatajona. Teraz w to wierzę."
Ile kontrowersji i piętrzących się pytań może wzbudzić fakt, że człowiek rezygnuje z portalu społecznościowego. Do czego zmierzamy, zamykając się jak w klatkach, ograniczając spotkania z ludźmi do małej, internetowej przestrzeni. Słowa przyjmą wszystko, nie ujawnią łez, drżących kącików ust i rozbieganego wzroku. Zatracamy tak wiele emocji, tak wiele uczuć i obrazów, ukrywając je pod suchymi wyrazami. Nie chcę tak żyć. Pragnę rozmowy, prawdziwej, najczystszej rozmowy, pragnę byś wziął mnie za rękę, czuł że jest ciepła, że pulsuje w niej uśpionym drżeniem strach, którego nie zobaczysz w żadnej z napisanych dotknięciem liter. Chcę byś widział, że nieprzespałam nocy, że spoglądam na Ciebie zmęczonym wzrokiem i unoszę do ust gorącą filiżankę kawy. Byś spostrzegł moją radość w szczerym uśmiechu i zamyślenie, na które co jakiś czas sobie pozwalam. Chcę byś wiedział, że moje oczy są niebieskie, kiedyś mówiono, że błękitne, ale tak niewielu ludzi tak naprawdę w nie zagląda. Chcę, byś Ty zaczął. Nie łaknę soczystego dźwięku, oznajmiającego, że nadeszła wirtualna wiadomość, a Twojego głosu - niekiedy rozbrzmiewającego euforią, czasem kojącego lub po prostu - ciepłego, wypełnionego kompilacją melancholii ze spokojem. Pragnę całych kompozycji głosów. Szeptów, krzyków, rozedrganych słów, życia w tych martwych pierwotnie zdaniach. Pragnę milczenia pełnego zapachów, wymownych spojrzeń, nieśmiałych gestów. Pragnę wypić z Tobą najlepszą w mieście herbatę i pokruszyć starannie upieczone ciastko. Pragnę oparzyć się gorącą wodą z zaparzacza i potrzebuję, abyś zauważył mój ból. Chcę być przepełniona życiem po brzegi. Chcę byś to widział.
Jeśli kiedykolwiek ktoś naprawdę zapragnie ze mną porozmawiać, zrobi to, bez względu na to, czy wyszuka mnie w książce telefonicznej.
Po prostu mnie znajdzie.
Porozmawiaj ze mną kiedyś.
Porozmawiaj naprawdę.