2012/04/02

farewell

Uśmiecham się wtedy i mam przez chwilę wrażenie, że nie jestem sam. Ale jestem i w głębi duszy wiem, że zawsze będę.
- Nicholas Sparks


Nocne powroty do domu, śnieg, czasem deszcz, bezchmurne wieczory. Przyleciały bociany, krążą niespiesznie wokół gniazda, opadają lekko. Przyglądam im się, siedząc na dachu. Mam 8 lat i wyciągam małe dłonie pełne ziarenek piasku między palcami. Chwytam pióro, mały podarunek nieba. Moją namiastkę wolności.

Zegary przestały istnieć, przestał istnieć czas. Czas bowiem nie ma znaczenia. Można zacząć w dowolnym momencie. Można się zmienić lub nie. Nic tego nie przesądza. Więc siedzę na tym dachu, nie mam zegarka, mam tylko drobinki piasku. Wieje zimny wiatr. Jest późno. Jest zimno. Przydługi rękaw służy bezwiednie. Tlę się niedopałkiem, uciszam szumy, ulegam pokusie zamyślenia.
Będę żyła także dla Ciebie. Tak postanowiłam.



"Pieśń porywa mnie w dal, wyzwala wszystko, staję nagle bezradny i zagubiony i dziwię się, że nie rozpadam się na kawałki albo nie wzlatuję jak balon w wieczorne niebo."
- Erich Maria Remarque

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz