2012/01/27

coffee

Nikt nie może cofnąć się w czasie i napisać nowego początku, ale każdy może zacząć od dzisiaj i dopisać nowe zakończenie.
- Maria Robinson

Nie pijam kawy. Jednak ta jest wyjątkowo aromatyczna. Ma kremowy, subtelny smak i idealnie rozpuszcza się w niej cukier. Lubię oblizywać po niej usta.
Rozkoszuję się tymi leniwymi porankami, spędzanymi z najbliższymi mi ludźmi, którzy tak skutecznie odciągają mnie od mojej samotni. Lubię ich zaspane oczy i nucenie pod nosem ulubionych piosenek. Czas zwalnia na chwilę, a poczucie samotności cichnie na tych kilka wypełnionych śmiechem godzin. Bo może - jak to pisała pani Grochola - o to właśnie w życiu chodzi. Żeby ktoś przy tobie był - nawet kiedy szukasz w nocy małego zagubionego kotka. Nawet jak świeczka się nie pali. 
Moja świeczka zgasła, a Oni wciąż są. Nie zawsze obok. Ale zawsze na tyle blisko, by zdążyć mnie przytrzymać, nim zachwieją się fasady mojej autodestruktywnej złożoności.

Dawno nie słuchałam pani Jones. Jak zwykle wracam tylko do jednej piosenki i śpiewam niesłyszalnie, podczas gdy wszyscy wokół już śpią.
Nie wiem dlaczego nie odpowiedziałam. Tak, wiem kim jesteś. Wiem nawet jak wyglądasz, kiedy zasypiasz, gdy Twoje zmęczone, ale bardzo delikatne dłonie zsuwają się nieprzytomnie na miękką pościel. Wiem jak to jest odgarniać kosmyk włosów z Twojego policzka i całować Cię ostrożnie w czoło. Nie mogłam jednak. Ani teraz, ani później. 
W ciszy znika się najpiękniej.


I to, co powinnam napisać na samym początku.
Dziękuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz